Napięcia przedzwolnieniowe
Posted in praca on 06/03/2009 08:51 pm by yowyŹle się dzieje w naszym “ukochanym” raju. Napięcie między Reyem a Tonym sięga zenitu, a Wayne wydaje coraz to nowe instrukcje, które mają się nijak do rzeczywistości.
Wczoraj tuż przed wyjściem z pracy Rey położył na biurku Toniego fax z RAA.
- Wypełnij to jak najszybciej!
- Chyba żartujesz?? Teraz to my wychodzimy już z roboty.
- Jak uważasz. To jest polecenie Agili.
Riposty Toniego już nie zacytuję, bo sławna [cenzura], by tego po prostu nie zakryła ![]()
Dziś rano mieliśmy finał [?] całego zdarzenia.
Tony wparował do biura Wayna, bo już nie mógł znieść głupoty (braku kompetencji, brak logicznego myślenia, lenistwa, etc) ludzi z RAA, bo to oni wymyślili przygotowanie kolejnego raportu, który już od tygodnia powinien był być u nich na biurku. Dwa słowa wystarczyły, by się okazało, że Wayne po prostu ich nie wysłał.
Tony [cenzura] na maxa wyleciał z biura Wayna wystrzelony jak z armaty, “wparował” do pokoju Reya, ostentacyjnie pogiął fax na naszych oczach (bo ja przypadkiem też tam byłem) i rzucił mu w twarz. Na szczęście stał za daleko i papierowa kulka trafiła w mostek.
- Wsadź to sobie … wiesz gdzie … Idiota
Rey był zaskoczony, ja trochę mniej.
- … nie, nie Ty, on – kiwnął głową w stronę pokoju Pierwszego i wyszedł. Para szła mu uszami.
Jeśli Tony nie złoży wymówienia w ciągu najbliższego tygodnia, będzie dobrze. Jeśli złoży, to ja zacznę szukać intensywniej nowej pracy, tylko gdzie? skoro taki zastój na rynku
Jestem jedyną osobą, ktora może przejąć zajęcia po Tonim. Pepito został wyłączony z dydaktyki, bo pisze nowe podręczniki (pisze to może za dużo powiedziane, ale zawsze coś tam przy nich robi), Vic (anglik) jest dzisiaj ostatni dzień pracy (dostał super ofertę w Kuwejcie), Rey, Fred i Dave nie mają zielonego pojęcia o co chodzi, a Husseinowi, Agili i Waynowi po prostu się nie chce.
