Posted in praca on 04/29/2009 09:41 pm by yowy
Gdy ja ładowałem “akumulatorki” w Polsce, “tęgie głowy” wpadły na zajefajny pomysł, by wprowadzić trochę dyscypliny w naszym ośrodku szkoleniowym. Idę o zakład, że macał w tym palce Rey, który nie radził sobie z rozbrykaną hałastrą. Jako były sierżant Navy nie przywykł do takiego zachowania “podwładnych”. Jego żołnierskie metody nie skutkują. Ba, nawet pogarszają całą atmosferę w biurze. Ja i Tony stosujemy bardziej liberalne metody – odrobina nauki z dużą ilością zabawy i pogadanek sprawia, że nikt jeszcze nie skarżył się na nas, każdy się z nami wita po arabsku.
Ale do rzeczy. Dyscyplina dyscypliną, ale teraz przyszedł czas na egzekwowanie wspaniałomyślnej teorii zamordyzmu na i poza zajęciami. Przytoczę tylko najważniejsze punkty, bo całego regulaminu nie ma sensu przepisywać.
1. Zajęcia rozpoczynamy o czasie. Spóźnienia mają być odnotowywane z dokładnością co do minuty.
Ja mam pytanie – czemu z dokładnością do minuty, a nie do 5 minut czy do nawet do 5 sekund? Wymaganie czegoś co nie istnieje (mam na myśli punktualność) w świecie arabskim jest po prostu … (wstawcie sobie odpowiednie słowo). Czy jeżeli studenci przyjdą o czasie, ale zamiast posadzić cztery litery, zaczną się witać, czy wtedy też mam wpisywać spóźnienie? w końcu podczas “policzkowania” czy “noskowania” nasze dzieci są nieobecne 
Read the rest of this entry »
Posted in praca on 02/11/2009 08:33 pm by yowy
No to się zaczęło. Człowiek nie może pozostać niezależnym w Katarze. Zawsze musi się opowiedzieć po którejś ze stron, a jak nie, to przypiszą Ci tę opcję, by móc Cię OPR bez przerwy. Pamiętacie jak przysłuchiwałem się awanturze?
Dzisiaj rano kolega PO zarządził w trybie pilnym spotkanie kadry procesowej. Dostało się Filipino za to, że odmówił PO współpracy. Sęk w tym, że Pepito miał w tym czasie inne ważne zajęcia. Decyzja o przesunięciu go z jednego odcinka pracy na drugi była jednak w rękach PO, i tu jest właśnie pies pogrzebany.
Read the rest of this entry »
Posted in photos, życie on 01/25/2009 08:40 pm by yowy
Dostałem nową grupę w Ras Laffan. Ja [cenzura]. Nie idzie się z nimi dogadać. Przez dwie godziny udało mi się przeczytać z nimi 5 (słownie pięć) zdań. Nie wiem jakie są kryteria egzaminacyjne, ale oni według mnie są na poziomie 2 IELTS. By swobodnie się komunikować potrzebujemy poziomu 5. Przy poziomie 4 zaczynają się poważne problemy komunikacyjne. Żeby uzmysłowić ich poziom, poniżej znajdziecie zapis fragmentu mojej rozmowy:
- Teacher, do you have children? (Ticzer, masz dzieci?)
- No (Nie)
- Teacher, do you have kids? (Ticzer, masz dzieci (dosł. dzieciaki)?)
- No, I don’t. I have told you already. I have just answered that question. Your friend has asked me about it (Nie, nie mam. Przed chwilą to powiedziałem. Twój kolega się o to mnie zapytał.)
- But no, teacher. He ask you about children. I ask about kids (Ależ skąd, on się pytał o dzieci, ja się pytam o dzieciaki).
Wycofuję więc swoje poprzednie deklaracje jakoby poprzednie grupy źle mówiły. W porównaniu do dzisiejszej, tamci będą uchodzić za złotoustych 
Read the rest of this entry »
Posted in photos, praca on 01/07/2009 08:06 pm by yowy
Ręce mi już opadają, jak patrzę na to, co wyczynia Agili 
Czemu ten człowiek nie potrafi ułatwić sobie życia?
Chce uchodzić za szefa? OK. Jego sprawa.
Chce być całowany po czterech literach? Nie ma sprawy. Wazelinkę zawsze można podrzucić zgodnie z zasadą – “pokorne ciele … itd.”. Ale jak Agili chce być uwielbiany, to niech przynajmniej wystawi “ją”, by można było go trochę popieścić w ciągu dnia.
Read the rest of this entry »
Posted in praca on 01/06/2009 08:43 pm by yowy
Trochę dziwne są te zajęcia. Wykładam sposoby komunikacji w zakładzie pracy, a nie mogę dogadać się ze studentami
Znaczy robię wszystko, by wyłożyć ten materiał, by uprościć go najbardziej jak się da, ale poziom Arabów jest wciąż zbyt niski, by mogli w szybkim tempie opanować ten prosty, zdawałoby się materiał.
Dziś musiałem zrobić im test. Zgadnijcie, kto układał pytania? Oczywiście, że nie ja. Pytania przyszły z firmy. Nikt się nie pytał czy ja wyłożyłem cały materiał, czy wyłożyłem to dobrze. Poziom tych pytań był równie porażający jak poziom podręcznika. Cóż, nie ja go układałem, nie ja wymyślałem pytania, ale ktoś chyba zakłada, że szkolimy matołów, bo przysyłanie mi … audiotele zakrawa na kpinę.
Read the rest of this entry »