Długa droga do Doha
Posted in Katar, photos, podróże, życie on 12/11/2008 07:09 pm by yowyPoranek
Wstałem parę minut po ósmej. Miało być zimno. Niestety zapowiadało się na kolejny ciepły, bardzo ciepły dzień w Melbourne.
11:00
Dużo, bardzo dużo czasu mam do odlotu. Tak przynajmniej wydawało mi się wczoraj. Postanowiłem sobie jednak wprowadzić odrobinę adrenaliny i utrudnić sobie życie. Zapadła decyzja – zgrywam wszystkie swoje muzyczne CD na DVD w postaci mp3. W końcu trzeba mieć co słuchać w Katarze. Minuty upływały, a ja wciąż zgrywałem. Ostatnie pranie, ostatnie sprawdzanie dokumentów, a jakoś końca pakowania nie widać. Już wiedziałem, że się nie wyrobię na stację po Madę. Miałem zgrać to miesiąc temu, ale po co? przecież można to zrobić ostatniego dnia, trzeba go sobie czymś wypełnić
Skończyłem o 16, czyli cień szansy pozostał. O nie, miałem przepiąć drukarkę, modem ;( Czyli będzie mocne spóźnienie na lotnisko.
Read the rest of this entry »