Posts Tagged ‘wykłady’

Do QP z taką dyscypliną

Gdy ja ładowałem “akumulatorki” w Polsce, “tęgie głowy” wpadły na zajefajny pomysł, by wprowadzić trochę dyscypliny w naszym ośrodku szkoleniowym. Idę o zakład, że macał w tym palce Rey, który nie radził sobie z rozbrykaną hałastrą. Jako były sierżant Navy nie przywykł do takiego zachowania “podwładnych”. Jego żołnierskie metody nie skutkują. Ba, nawet pogarszają całą atmosferę w biurze. Ja i Tony stosujemy bardziej liberalne metody – odrobina nauki z dużą ilością zabawy i pogadanek sprawia, że nikt jeszcze nie skarżył się na nas, każdy się z nami wita po arabsku.

Ale do rzeczy. Dyscyplina dyscypliną, ale teraz przyszedł czas na egzekwowanie wspaniałomyślnej teorii zamordyzmu na i poza zajęciami. Przytoczę tylko najważniejsze punkty, bo całego regulaminu nie ma sensu przepisywać.

1. Zajęcia rozpoczynamy o czasie. Spóźnienia mają być odnotowywane z dokładnością co do minuty.
Ja mam pytanie – czemu z dokładnością do minuty, a nie do 5 minut czy do nawet do 5 sekund? Wymaganie czegoś co nie istnieje (mam na myśli punktualność) w świecie arabskim jest po prostu … (wstawcie sobie odpowiednie słowo). Czy jeżeli studenci przyjdą o czasie, ale zamiast posadzić cztery litery, zaczną się witać, czy wtedy też mam wpisywać spóźnienie? w końcu podczas “policzkowania” czy “noskowania” nasze dzieci są nieobecne :)
Read the rest of this entry »

 

Wychowawca

Wczoraj byłem przerażony poziomem języka angielskiego ludzi, których mam uczyć. Dzisiejsza grupa rozłożyła mnie na łopatki. O czytaniu nawet nie będę wspominał, bo tej umiejętności nie posiedli jeszcze. Boję się pomyśleć o pisaniu. Mówią na poziomie podstawowym, bardzo podstawowym. Gdybym musiał ocenić ich poziom, to plasowałbym się gdzieś między 2 a 3 w 9-stopniowej skali IELTS. Najlepszy z nich oscyluje o punkt wyżej. Jak w takim razie mam przeszkolić tych ludzi, gdy nie sposób do nich dotrzeć. Arabskiego nie znam, a poza tym nie wolno by mi było go używać na zajęciach. Firmy szkoleniowej ani pracodawców to nie obchodzi.

Ale ja coś wymyślę. Pierwszym krokiem będzie podział dużego sprawdzianu na kilka mniejszych. Zobaczymy jak im pójdzie.
Read the rest of this entry »

 

To już miesiąc

5:30
Noc upłynęła spokojnie. Po wieczornej powodzi nie ma już śladu, choć problem wciąż nie rozwiązany. Zobaczymy jak szybko Salam International zareaguje na moje wezwanie. Mogłem być świnią i wzywać ich po nocy, ale dałem sobie spokój. Niech znają moją łaskę :)

Read the rest of this entry »

 

ATP Qatar Open ćwierćfinały

8:00
Dziś jest ten dzień. Zaraz po pracy mamy jechać na korty. Ćwierćfinały pierwszego  w roku 2009 turnieju ATP. Niestety nie dane mi będzie obejrzeć Polaków. Zdążyli już odpaść w pierwszych rundach. A szkoda, bo w końcu miałbym okazję obejrzeć na żywo naszą eksportową parę Matkowki – Fyrstenberg.
Read the rest of this entry »

 

Parę retorycznych pytań

Ręce mi już opadają, jak patrzę na to, co wyczynia Agili :(
Czemu ten człowiek nie potrafi ułatwić sobie życia?
Chce uchodzić za szefa? OK. Jego sprawa.
Chce być całowany po czterech literach? Nie ma sprawy. Wazelinkę zawsze można podrzucić zgodnie z zasadą – “pokorne ciele … itd.”. Ale jak Agili chce być uwielbiany, to niech przynajmniej wystawi “ją”, by można było go trochę popieścić w ciągu dnia.
Read the rest of this entry »